Niemal 70 tysięcy dzieci w Polsce żyje poza swoimi biologicznymi rodzinami. Rodzinna piecza zastępcza to dla większości z nich jedyna szansa na dom, który zapewni im bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój, niezbędny do samodzielności w życiu dorosłym. Jednak piecza zastępcza znalazła się w głębokim kryzysie i potrzebuje nowych rozwiązań, które ułatwią pracę opiekunom_kom oraz zachęcą inne osoby do zaangażowania się w roli rodzica zastępczego. Równie trudna sytuacja dotyczy instytucjonalnej pieczy zastępczej.
Piecza zastępcza jest formą opieki alternatywnej nad dziećmi, które z różnych powodów wychowują się poza swoimi biologicznymi rodzinami. Powodem umieszczenia dziecka w pieczy jest najczęściej stwierdzone zagrożenie zdrowia lub życia w ich rodzinnym domu.
Jest wiele form pieczy zastępczej, którą dzielimy na instytucjonalną i rodzinną. Każda z nich ma swoje podtypy, które funkcjonują inaczej niż pozostałe. Wszystkie razem tworzą jeden konglomerat, w którym obecnie znajduje się 66 tysięcy dzieci – z tego 77% w rodzinnej pieczy zastępczej. W porównaniu do średniej europejskiej to niski wskaźnik. Przykładowo w Irlandii 92% dzieci wychowuje się w pieczy rodzinnej, a zaledwie 8% w instytucjonalnej. Powód odchodzenia od pieczy instytucjonalnej wynika z jej negatywnego wpływu na rozwój dziecka. Umieszczanie dzieci w pieczy instytucjonalnej, szczególnie najmłodszych, powoduje poważne powikłania neurologiczne, a także przywiązaniowe. Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest bowiem środowisko rodzinne.
Przepełnienie i brak kandydatów na rodziców zastępczych
W Polsce mamy 38 tysięcy rodzin zastępczych. Ponad 60% z nich to rodziny zastępcze spokrewnione – tworzone przez krewnych dzieci, którymi się opiekują, zazwyczaj dziadków i babcie. Drugie pod względem liczebności są rodziny zastępcze niezawodowe, w których wychowuje się najczęściej jedno, bądź dwoje dzieci. Rodzice zastępczy są najczęściej aktywni zawodowo poza pieczą, ponieważ są to rodziny typu wolontaryjnego. Za bycie rodzicem zastępczym nie otrzymują żadnego wynagrodzenia.
Istnieją również rodziny zawodowe, których jest zaledwie 9%. Trafiają do nich bardzo różne dzieci: z niepełnosprawnością, dzieci bardzo małe, ale również nastolatki z różnymi trudnościami rozwojowymi. Niektóre z rodzin zastępczych zawodowych pełnią funkcje pogotowia rodzinnego i zgodnie z ustawą są rodzinami typu interwencyjnego. Dzieci nie powinny przebywać w nich dłużej niż 4 miesiące, ale w praktyce przebywają od 2 do 3 lat.
Istnieją także rodziny zastępcze specjalistyczne, których na wspomniane 38 tysięcy rodzin zastępczych ogółem, jest w Polsce niespełna 300.
Ten obraz dopełniają rodzinne domy dziecka. Forma, która została ustawowo stworzona dla licznych rodzeństw, teoretycznie – zgodnie z ustawą – powinna odpowiadać za trójkę do ósemki rodzeństwa. Natomiast praktyka pokazuje, że formy zawodowe są notorycznie przepełniane i mamy na przykład miejsca, w których wychowuje się kilkanaścioro dzieci, co wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem zawodowego wypalenia osób, które sprawują funkcje rodziców zastępczych.
Piecza zastępcza w Polsce jest przepełniona. Brakuje wolnych miejsc w rodzinach zastępczych i placówkach. Ponadto za mało jest osób zainteresowanych pełnieniem funkcji rodziców zastępczych.
Nakłada się na to słabo rozwinięta sieć wsparcia i opieki dla dzieci ze szczególnymi potrzebami, a takich dzieci jest większość. . Jest to jedno z wyzwań, które czeka na nowatorskie rozwiązanie.
Kto tworzy rodzinę zastępczą w Polsce?
Rdzeniem rodzinnej pieczy zastępczej w Polsce są rodziny spokrewnione. To na ogół dziadkowie i babcie dzieci, którymi się opiekują, w związku z tym średnia wieku opiekunów_ek w pieczy zastępczej wynosi więcej niż 50 lat. Paradoksalnie, pomimo tego, że tych osób jest najwięcej, są one najmniej dostrzegane przez system i najmniej ofert jest do nich kierowanych.
O ile w instytucjach publicznych i w organizacjach pozarządowych, często można się natknąć na różnego rodzaju propozycje wsparcia terapeutycznego dla dzieci objętych rodzinną pieczą zastępczą, np. w postaci wyjazdów wakacyjnych, zimowisk, to niemal zawsze te oferty są dedykowane rodzinom zawodowym, a nie rodzinom spokrewnionym niezawodowym, których jest większość.
Największe wyzwania dla rodzin zastępczych
Wszyscy rodzice zastępczy, niezależnie od tego, czy są zawodowi, spokrewnieni, niezawodowi, borykają się z brakiem dostatecznego wsparcia. Zarówno dla siebie: superwizyjnego, terapeutycznego, szkoleniowego, ale też dla dzieci, które są objęte ich opieką. Bardzo dużym wyzwaniem jest świadomość rodziców zastępczych, że ich zawód wiąże się z wieloma wątpliwościami, a nawet z krytyką społeczną. Społeczeństwo postrzega ich bowiem skrajnie: albo jako bohaterów, albo osoby, które chcą wzbogacić się na cudzej krzywdzie.
Kolejne wyzwanie wynika z faktu, że w warunkach przepełnionych rodzin zastępczych bardzo trudno jest o standaryzację opieki. Wprawdzie istnieje w prawie standard, lecz często jest on niemożliwy do wdrożenia w przepełnionych domach. Rodzic musi wówczas dokonywać wyboru: odrobić lekcję z dzieckiem, czy pisać notatkę raportową dla swojego koordynatora.
Przyszłość systemu pieczy zastępczej.
Jesteśmy w przededniu przyjęcia nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Nowelizacja wprowadza szereg fundamentalnych zmian.
Najważniejszą z nich będzie wprowadzenie zupełnie nowego typu organizatora rodzinnej pieczy zastępczej, którym po raz pierwszy mogą stać się organizacje pozarządowe, mające status organizacji pożytku publicznego oraz doświadczenie pracy z dziećmi z trudnych miejsc i z ich rodzinami. Organizacje te będą musiały się doszkalać, ale będą też pozyskiwać profesjonalistów i uczyć się od nich jak rekrutować nowe rodziny zastępcze. Drugą zmianą jest powolne wygaszanie – aż do całkowitej likwidacji – interwencyjnych ośrodków preadopcyjnych, a w ich miejsce ustanowienie nowego typu rodzin zastępczych – preadopcyjnych.
Istotny jest także planowany wzrost wynagrodzeń dla rodziców zastępczych zawodowych, których zarobki zostaną podwyższone do przedziału między 6 a 7 tysięcy złotych. Nadal będą pracować na umowie zlecenia, ale można spodziewać się, że podwyżka zwiększy atrakcyjność tego zawodu.
Inną ze zmian będzie pojawienie się zupełnie nowej funkcji z obszaru, który nie przylega bezpośrednio do pieczy zastępczej, ale jest z nią bardzo powiązany. To funkcja asystenta powrotowego, którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy sytuacji rodzinnej osoby, której dzieci zostały zabezpieczone w pieczy zastępczej. Jeżeli taki rodzic podjął wysiłek na rzecz zmiany sytuacji osobistej i chce odzyskać dzieci, asystent powrotowy ma temu powrotowi sprzyjać, także poprzez wsparcie udzielane temu rodzicowi.
Przestrzeń dla innowacji społecznych w obszarze pieczy zastępczej
Rodzinna piecza zastępcza potrzebuje rozbudowania i pogłębiania standaryzacji w obszarze ochrony małoletnich (Lex Kamilek). Przykładowym polem do stworzenia innowacji jest praca z samorządami powiatowymi nad wypracowaniem standardów opieki razem z rodzinami zastępczymi, które stają się partnerami, a nie jak do tej pory bywało – jedynie wykonawcami decyzji podjętych w samorządzie.
Kolejną przestrzenią jest inwestowanie w pracowników instytucjonalnej pieczy zastępczej, podnoszenie ich kompetencji, zachęcanie do specjalizacji, nawet wąskiej, np. w kierunku pracy z dziećmi i młodzieżą, która przejawia trudne zachowania. Nie mamy w tej chwili takiej oferty, a stworzenie jej staje się sprawą pilną z uwagi na to, że potrzeby narastają w tej dziedzinie lawinowo.
Jeszcze innym zadaniem jest zbudowanie oferty dla odchodzących rodziców zastępczych, albo dla doświadczonych opiekunów_ek, żeby zatrzymać ich w systemie. Dysponujemy bowiem dużym gronem ludzi z wieloletnim doświadczeniem i nie wiemy, jak zatrzymać ich w sektorze pieczy zastępczej. Nie wykorzystuje się ich do szkolenia kandydatów na nowych rodziców zastępczych, a powinni być naturalnymi mentorami dla takich osób.
Obszarem dla innowacji może być także budowanie oferty dla pracowników ośrodków preadopcyjnych, które mają być wygaszane. Będzie ich coraz mniej, ale te osoby mają olbrzymie kompetencje i doświadczenie, które jest potrzebne całemu systemowi. Albo zostaną wchłonięci przez inne sektory, albo spróbujemy wykorzystać ich wiedzę.
Jednym z rozważanych pomysłów jest stworzenie funkcji douli okołoadopcyjnych. To osoba, która pomagałaby ludziom, którzy chcą zostać rodzicami adopcyjnymi i zdecydowali się na pełnienie funkcji rodziny zastępczej preadopcyjnej, przejść przez cały proces, związany z wieloma wątpliwościami i lękiem przed nieznanym.
Zadaniem, które nieustannie wymaga nowych rozwiązań, jest wsparcie istniejących już rodzin zastępczych. Jednym z obszarów do zagospodarowania jest wsparcie samorządów w tworzeniu strategii pozyskiwania nowych i zatrzymania doświadczonych opiekunów_ek w pieczy zastępczej. Praktyka pokazuje, że te strategie najczęściej robione są bez głębszego namysłu, czy wręcz fundamentalnych podstaw, np. bez analizy SWOT. W rezultacie powstają kampanie, których celem jest rekrutacja nowych kandydatów, ale organizatorzy najczęściej zapominają zapytać siebie samych o podstawowe kwestie: jaka jest struktura wiekowa w moim powiecie? Czy chcę zwiększyć pulę rodzin zastępczych spokrewnionych czy może zawodowych? Czy wiem, ile rodzin zastępczych wygasiło się w moim powiecie w ubiegłym roku i z jakiego powodu? Czy z nimi porozmawiałam? Czy znam powody, dla których ludzie nie chcą tworzyć rodzinnych domów dziecka w mojej miejscowości? Brak danych wyjściowych najczęściej powoduje porażkę takich kampanii. Wsparcie powiatów w tworzeniu takich strategii byłoby czymś niezwykle cennym dla całego systemu pieczy.
Przydałyby się także pomysły na tworzenie tzw. rodzin wytchnieniowych (dla rodzin zastępczych) i rodzin zaprzyjaźnionych (dla dzieci przebywających w domach dziecka) . Dla przeciętnego człowieka pomysł założenia rodziny zastępczej dla dziecka, którego nie zna, wiąże się z barierą lęku, którą przekracza bardzo niewielu. Ale propozycja, aby przez weekend, raz w roku, raz na pół roku, wspierać rodzinę zawodową poprzez zajęcie się dzieckiem, a w tym czasie rodzice zastępczy zadbają o siebie, zregenerują się, odpoczną, jest ofertą zupełnie innego rodzaju. Utworzylibyśmy w ten sposób nowy próg wejścia w rodzicielstwo zastępcze. Analogicznie przygotowanie i wyszkolenie osób zainteresowanych zostaniem rodziną zaprzyjaźnioną, która podejmuje się okresowej opieki (weekendy, wakacje, święta) dla dziecka przebywającego w domu dziecka, może stać się nową furtką wiodącą część tych osób do zostania rodzinami zastępczymi dla konkretnego dziecka, które już poznali.
Inną grupą, o której nieczęsto się myśli, są rodzice dzieci w wieku szkolnym, których dzieci są kolegami, koleżankami dziecka, które trafia do pieczy. Do tych ludzi nie są kierowane zachęty, żeby zostawali rodzicami zastępczymi. Tymczasem ich próg wejścia jest tu obniżony, bo nie muszą decydować o byciu rodzicem zastępczym dla dziecka anonimowego, tylko o byciu rodzicem zastępczym dla dziecka, które znają, bo ich własne np. chodzi z nim do jednej klasy.
W ogóle potencjał rodziców dzieci szkolnych, dzieci przedszkolnych, czyli tych ludzi, którzy już mają doświadczenie w rodzicielstwie, nie jest w pełni rozpoznany, podobnie jak rodziców dzieci z niepełnosprawnością, którzy często zmierzyli się z czymś bardzo trudnym, przekonali się, że dają sobie radę i być może mieliby gotowość wychowania innego dziecka z tym samym rodzajem niepełnosprawności, co ich dziecko. Innowacje dotyczące pracy w pieczy zastępczej mają jeszcze wiele innych pól do zagospodarowania.
O autorce
Anna Krawczak – mama adopcyjna, ekspertka Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej, ekspertka Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji “Nasz Bocian”, współzałożycielka Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem Uniwersytetu Warszawskiego, stała ekspertka sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, członkini Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Zawodowo związana z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę.
